wtorek, 5 lipca 2011

Jak zarobić na kredycie walutowym we frankach

Autorem artykułu jest katia81

W jaki sposób wykorzystać drożejącą walutę szwajcarską aby zarobić? Czy można zarobić na franku szwajcarskim który drożeje względem złotówki praktycznie każdego dnia.
Czy da się zarobić na franku szwajcarskim który zyskuje na wartości względem złotówki praktycznie codziennie w sytuacji kiedy rzesze rodaków szarpie włosy z głowy na myśl o informacji o galopującej do góry walucie szwajcarskiej i podwyższającej się wartości kredytu hipotecznego jaka zostaje im do spłacenia?



Jak się okazuje - można. Mówi się, że największe fortuny powstają tam, gdzie dostrzega się szanse podczas gdy znacząca większość widzi jedynie katastrofę. Szybkie pieniądze da się zarobić tylko w sytuacjach kryzysu, jakiegoś przeregulowania lub jakiejś wichury. Wówczas jest sposobność do odbicia się, natomiast sytuacja status quo daje tylko przeciętne okazje na intraty i fałszywe poczucie bezpieczeństwa.

Tak dokładnie jest z bieżącą kondycją na rynku walut, która głosem analityków finansowo-kredytowych najprawdopodobniej jest tylko tymczasowa. Specjaliści rynku walut starają się uspokajać niecierpliwe osoby spłacające mieszkaniowe kredyty w walutach obcych a w szczególności w szwajcarskich frankach i przestrzegają przed nieprzemyślanymi decyzjami. Ta waluta bowiem najbardziej podskoczyła do góry w ciągu ostatnich miesięcy. Po trudnym okresie na rynku walutowym stan rzeczy powinien się unormować i frank opadnie być może nawet do pułapu trzech zł.

Tę naturalną sinusoidę która włada nie tylko sektorem walut ale także kursom na giełdzie papierów wartościowych jesteśmy w stanie wykorzystać na swoją korzyść. Walory GPW kupuje się kiedy są tanie, natomiast sprzedaje kiedy są drogie. Niestety większości się to nie udaje. Ten kto kupi po korzystnej cenie i potrafi wyczuć górkę kursową aby zbyć – zarabia miliony, a pozostali gracze, którzy tego nie zauważają niestety przegrywają.
Podobnie jest dzisiaj z kredytami. Jeśli ktoś kilka lat temu wziął kredyt mieszkaniowy na paręset tysięcy złotych we frankach, to dzisiaj ma do spłacenia kilka-dziesiąt tysięcy więcej. Skoro więc szwajcarski frank jest tak niekorzystny aktualnie dla tych którzy mają mieszkaniowy kredyt we frankach, to odwrotnie byłby korzystny dla tych którzy akurat chcą uruchomić pożyczkę.

Okazuje się, że uruchamiając hipoteczny kredyt dzisiaj w sytuacji kiedy frank szwajcarski jest stosunkowo drogi, mamy dość dużą możliwość już za kilka miesięcy ten sam kredyt mieć w dużym stopniu mniejszy nie poprzez to że spłacimy kilka miesięcznych rat, ale dzięki temu, że szwajcarska waluta najprawdopodobniej się osłabi. W takim przypadku wystarczy zmienić walutę kredytu na rodzimą walutę i spieniężyć zysk.

Jeżeli natomiast frank szwajcarski nie osłabnie, to też niewiele zaryzykujemy, ponieważ scenariusz, że będzie zmierzać w dalszym ciągu drastycznie w górę jest raczej mało realny zakładając, że ledwie udało mu się przeskoczyć rekord kursowy z lutego 2009 kiedy to plasował się na poziomie 3,33 zł.

Sposobność na zarobek mają nie tylko osoby planujące nabyć dom lub mieszkanie korzystając z kredytu, ale także Ci, którzy dzisiaj posiadają kredyty hipoteczno-mieszkaniowe w walucie rodzimej. Prawdopodobnie w tej chwili właśnie jest stosowny czas na przewalutowanie kredytu na walutę szwajcarską. Tym samym już za kilka tygodni może się okazać, że jednym strzałem, a raczej swoim sprytem uregulujemy znaczącą część kredytu hipotecznego, wykorzystując recesję rodzimej waluty lub jak kto preferuje rekordowy rok franka.
---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz